Szanowni Państwo!

Jesteśmy grupą działającą przy parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Sterling Heights, na przedmieściach Detroit w Michigan. Wspieramy dzieci wymagające specjalnej troski i ich rodziców.
Można skontaktować się z nami wysyłając do nas email: wspolnotarazem@gmail.com

Wiktoria od początku nie ukrywała tego jak Bóg ją stworzył. Już w łonie swojej kochanej mamy mając zaledwie 20 tygodni przedstawiła się jako nieśmiała dziewczynka z zespołem Patau inaczej zwany trisomia 13. Nie wiedziała jeszcze że ta jej szczerość o tym jak Bóg ją stworzył może bardzo negatywnie wpłynąć na lekarzy którzy automatycznie porównali ją do potwora nie podobnego do dziecka którego jak powtarzali trzeba natychmiast usunąć. Były to chyba najgorsze dni w jej życiu bo na pewno dla nas rodziców nie było nic gorszego jak ciągłe próby podstępnego namawiania do zabójstwa własnego dziecka popierane dowodami tak zwanego moralnego obowiązku człowieka w takiej sytuacji. Zmuszeni szukać innego szpitala znaleźliśmy w końcu bezpieczne miejsce gdzie Wiktoria przyszła na świat 7 maja 2013 tego roku z uśmiechem na twarzy którego do dzisiaj nie ukrywa. Pomimo wielu komplikacji zdrowotnych a także cudzie uzdrowienia jej ze śmiertelnej choroby serca Wiktoria 11 dnia została wypuszczona ze szpitala do domu. Nie kończące się wizyty u lekarzy i terapie nie mogą zasłonić nam tej radości którą wniosła i wnosi nadal w nasze życie.Wiktoria uczy nas co tak naprawdę w naszym życiu jest najważniejsze. Jej brat i dwie siostry wraz z całą naszą rodziną i przyjaciółmi nie mogą się nacieszyć tym darem którym nam rodzicom powierzył Bóg wychować. Wiktoria ma pewnie wiele marzeń i dlatego chcemy aby i ona jak my wszyscy miała taką samą szanse je realizować. > Bóg zapłać wszystkim za modlitwę i wsparcie dla nas i Wiktorii.

Maksymilian urodził się zdrowym dzieckiem, zachorował na Autysm po reakcji od szczepionek.
Maksymilian lubi malowac, grać na pianinie, zachwyca się wiatrakami...
Jego marzenia się zmieniają, ostatnio chciał być Kucharzem.

Marlenka Lupa, urodzila sie 11 czerwca 2002, jako wczesniak. Diagnoza Cerebral Palsy- porazenie mozgowe. Marlenka szybko straciła mamę, miała tylko 3 lata kiedy mama umarła...teraz opiekuje się nią glównie babcia. Marlenka musi brać lekarstwa na padaczkę. Marlenka bardzo lubi wszystkich ludzi. Uwielbia chodzić na terapię, której potrzebuje dużo. Jej marzeniem jest aby nareszcie mogła chodzić. Mimo wszystkiego, Marlenka jest bardzo radosna, zawsze uśmiechnięta, i pozytywna dla wszystkich.
Marlenka bardzo potrzebuje specjalistyczny rowerek aby ćwiczyła nogi.

Maciuś urodził się 4 lipca 2000 roku. Po trzech dniach u Maciusia zdiagnozowano Zespół Downa. Pomimo różnych komplikacji które występują przy tym schorzeniu Maciuś od samego początku zwalczał bardzo dzielnie swoje przeszkody zdrowotne. Od początku jego rozwój był zwolniony tak jak wszystkie statystyki medyczne pouczały i czasami ogromnie psychicznie wykańczały, nie dając Maciusiowi dużej nadziej na szczęśliwe życie. Natomiast Maciuś od urodzenia okazywał radość i szczęście nawet w najdrobniejszych rzeczach czy przygodach. W szkole jest gwiazdą ma wielu przyjaciół, lubi słuchać muzyki, tańczyć i spędzać czas w gronie całej rodziny. Uwielbia podróżować a szczególnie do dziadków i rodziny w Chicago. Maciuś ma wiele marzeń pewnie więcej niż jego trzy siostry razem. Chciałby w końcu poznać swoją dziewczynę "Selena Gomez" i zaśpiewać wraz z "One Direction" na koncercie. Maciuś nadal potrzebuje różnych kosztownych terapii i programów które przygotują go do życia w naszym społeczeństwie jako osoba dorosła. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i modlitwę.

Michal urodzil sie 21 marca 1998r, byl zdrowym i kochanym dzieckiem. W 3 miesiacu zycia zachorowal na bardzo rzadko spotykany u niemowlat wirus, Pulmonary Heamorrhage (krwotok plucny), ktory spowodowal dzieciece porazenie mozgowe. Jest to czterokonczynowe porazenie, co oznacza ze zarowno rece jak i nogi sa porazone. Michal ma dzis 16 lat jest wesolym chlopcem, ktory nie mowi, nie chodzi, ale rozumie wiecej niz nam sie wydaje. Uwielbialudzi, muzyke, szkole, spacery w parku. Marzeniem Michala i nas jego rodzicow, jest sprobowac terapii z delfinami na Florydzie. Potrzebny jest tez lekki wozek dla dzieci niepelnosprawnych, ktorego kosztu ubezpieczenie "Special Health Care" nie pokrywa.

Dillon was born 04.18.1996
at William Beaumont Hospital
in Royal Oak, Michigan.
Dillon has Celebral Palsy.
He is 18 years old and goes to Warren Woods Tower.
Dillon likes to go to Festivals and listen to Polka Music. He’s favorite band- Pan Frank.
He wishes Polka Tapes, Videos.

Natalie Perkowski ur.14-12-1995r w Detroit. Byla normalna dziewczyna , pelna marzen i radosci do lat 11 . Pewnego niespodziewanego dnia znalazla sie w szpitalu , okazalo sie ze ma guza na mozgu. Operacja byla natychmiastowa ze wzgledu ze dostala cisnienia w glowie i by mogla umrzec. Operacja trwala 10 godzin. I od nastepnego dnia zaczal sie horror dla nas . Natalka zapadla w spiaczke , lekarze cienko to widzieli ale my sie nie poddawalismy , bylismy caly czas przy niej . Byla w tej spiaczce 8 miesiecy. W styczniu 2008 r przebudzila sie i jej stan po operacji okazal sie o sporym uszczerkiem na zdrowiu. Nie mowi, nie chodzi sama, nie moze jesc i itp. Jest nie sprawna fizycznie. Komunikowac sie mozna na migi (alfabet migowy). Bardzo lubi robic jakis craft, sluchac muzyki , ogladac tv a przede wszystkim uwielbia swego Ipada. Jej marzeniem jest chodzic , mowici i jesc i pojechac do Disney Land.

Mark Nazywam sie Mark Szmyd. Urodzilem sie w 1983 roku. Moje dziecinstwo bylo szczesliwe, spokojne. Lubilem podrozowac, uczestniczylem w pielgrzymce do Ojca Swietego do Rzymu, bylem na Swiatowych Dniach Mlodziezy w Toronto i Bonn. Jako pielgrzym odwiedzilem tez Fatime i Lourdes. W 2010 podczas pobytu w Polsce uleglem nieszczesliwemu wypadkowi. 2 operacje w Polsce niewiele pomogly, zrozpaczeni rodzice zorganizowali ogromne fundusze na prywatnmy medyczny samolot. W USA kolejna operacja, 6 miesiecy w szpitalu...Od 2010 roku jestem sparalizowany i zdany na opieke moich starszych juz rodzicow. Potrzebuje sprzetu do rehabilitacji.
Wciaz mam nadzieje ze rozwijajaca sie medycyna pozwoli mi kiedys stanac na wlasnych nogach, to jest moim najwiekszym pragnieniem.

Barbara Nazywam sie Barbara Szmyd, urodzilam sie w Polsce w 1967 roku. W wieku 10 lat zachorowalam na epilepsje (padaczke). Choroba stopniowo sie nasilala, od 18 lat jestem na wozku inwalidzkim. W tym momencie najbardziej potrzebuje wozka do natrysku. Moim najwiekszym marzeniem jest, aby ataki ustapily i abym mogla chodzic i nie potrzebowalabym juz 24 godzinnej opieki. W tym momencie najbardziej potrzebuje wozka do natrysku.